Dimitrij Michajłow o losach swego pradziadka - jeńca wojennego w Toruniu.
Od 1946 r. do maja 2011 r. rodzina nasza uważała, że pradziadek przepadł na wojnie bez wieści. Nagle całkiem przypadkowo odnalazłem na stronie internetowej OBD- Memoriał niemiecką kartę ewidencyjną jeńca wojennego oraz ankietę z powojennego spisu ludności z danymi o rodzinie. Ankieta ta po wypełnieniu była wysyłana do Wojskowej Komendy Uzupełnień.
- Data i miejsce wstąpienia do wojska: 23.07.1941 Stalinogorskij GWK
- Ostatni przydział służbowy: PPS 944
Na drugiej stronie załączonego skanu ankiety widzimy odręczną adnotację wojskową z 2.09.1946: „zaginął bez wieści w grudniu 1941 r.”.
Ważniejsze dane z Karty Ewidencyjnej Jeńca Wojennego:
- Obóz jeniecki: STALAG XX C (312) Thorn
- Nr jeńca wybity na nieśmiertelniku obozowym: 12551 / F XI a (Fort XI A Stefana Batorego ?)
- Nazwisko: Michajłow
- Imię: Andriej Jegorowicz
- Data i miejsce urodzenia: 26.12.1908 Riazańska Obłast
- Obywatelstwo: Rosjanin
- Wyznanie: prawosławne
- Stopień wojskowy: szeregowy
- Przydział wojskowy: 280 Pułk Piechoty
- Data i miejsce wzięcia do niewoli: 15.10.1941 Briańsk
- W jakim stanie trafił do obozu: zdrowy
- Data śmierci: 06.01.1942 w Forcie XI A
- Przyczyna śmierci: ogólne osłabienie organizmu.
- miejsce pochówku: M 74/9 (grób masowy?)
Andriej Jegorowicz Michajłow urodził się w rodzinie chłopskiej w 1908 r. Przeprowadził się następnie do miasta Stalinogorsk (niedaleko od miasta Nowomoskowsk w Tulskiej Obłasti). Poślubił moją prababkę Warwarę Andrejewną . W 1936 r. urodził im się syn Wiktor-mój dziadek.
Andriej pracował jako inspektor ORS – w Wydziale Zaopatrzenia.
19 lipca 1941 Państwowy Komitet Obrony podjął decyzję № ГКО-207сс o tworzeniu 280 Dywizji Piechoty. Andrieja Jegorowicza wezwano do stawienia się w niej 23 lipca 1941 r.
Ciekawostką jest, że Niemcy nieprawidłowo zapisali tę jednostkę wojskową w Karcie Ewidencyjnej Jeńca Wojennego – napisane jest tam 280 Pułk Piechoty, a w rzeczywistości była to 280 Dywizja Piechoty. Fakt ten potwierdziłem na podstawie numeru Poczty Polowej (PPS 944) - moja prababka znała ten numer z ostatniego listu jej męża z frontu z 5 września 1941 r. W tym też liście napisał, że jest zwiadowcą w Kompanii Zmotoryzowanej. Mój ojciec pamięta jeszcze zdjęcie pradziadka na wojskowym motocyklu. Niestety nie udało mi się go odnaleźć.
Skład 280 Dywizji Piechoty:
1031, 1033 i 1035 pułk piechoty
840 pułk artylerii (dо 5.11.41 r.),
368 samodzielny dywizjon niszczycieli czołgów
561 samodzielny dywizjon artylerii przeciwlotniczej
315 kompania zwiadu *
583 batalion saperów
736 samodzielny batalion łączności
304 batalion medyczno-sanitarny
369 samodzielna kompania przeciwchemiczna
759 batalion transportowy
442 piekarnia polowa
944 poczta polowa
810 kasa polowa Gosbanku (Banku Państwowego).
* Zapewne w tej kompanii służył mój pradziadek.
Znalazłem list z 1967 roku napisany przez dowódcę oddziału i zastępcę dowódcy kompanii zwiadu 280 Dywizji Piechoty do żony dowódcy dywizji Daniłowa. Możliwe jest, że autor listu był dowódcą mojego pradziadka. Czytając w tym liście o prowadzonych bojach i okolicznościach dostania się do niewoli myślę, że pradziadkowi udało się przeżyć okres ciężkich walk, a do samej niewoli to on i autor listu dostali się z różnicą dwóch dni. (list znajduje się poniżej)
5 sierpnia 1941 r. świeżo sformowana 280 Dywizja Piechoty (a tak w ogóle była to 3 Moskiewska Dywizja Piechoty Pospolitego Ruszenia, czyli nieprzeszkoleni wojskowo ochotnicy. Gdy została wcielona do regularnej 24 Armii to zmienili jej nazwę - http://www.kp-petushki.narod.ru/dno.htm). Pozostawała ona w rezerwie.
16 sierpnia 1941 r. rozkazem nr 1 Sztabu 50 Armii została ona włączona w szeregi 50 Armii. Wyznaczono jej odcinek frontu do obrony. Rozpoczęły się ciężkie boje przeciw nacierającej 2 Grupie Pancernej Heinza Guderiana w Obwodzie Briańskim.
Po półtora miesiącach walk zostali oni okrążeni przez Niemców(patrz-list). Skończyła się amunicja i żywność. Dowódca Dywizji rozkazał podzielić się na małe grupy i próbować wyjść z okrążenia. Jedynie 500 żołnierzom udało się przebić do swoich, Dywizja została rozbita, a mój pradziadek trafił do niewoli 15 października 1941 r.
To w skrócie wszystko, co udało mi się do tej pory wyjaśnić na temat losów pradziadka. Poznanie kolejnych szczegółów wymaga dalszych poszukiwań i usystematyzowania zebranych wiadomości...
Z poważaniem
Dimitrij Michajłow
List Andrieja Michajłowa do żony dowódcy dywizji
Lektura tego listu niech wzbudzi może trochę refleksji u tych młodych ludzi, którzy na cmentarzu jeńców wojennych w Małej Nieszawce wymalowują co jakiś czas dziwne napisy.
Losy sowieckich jeńców wojennych bardzo różniły się od losów jeńców innych narodowości. Ci żołnierze nie szli na front z własnej woli. Byli na ogół prostymi ludźmi, rolnikami, czy też robotnikami zatrudnionymi w przemyśle. Mieli swoje rodziny, żony, dzieci. Byli ludźmi wierzącymi (na jenieckich kartach ewidencyjnych prawie u wszystkich jest napisane wyraźnie: wyznanie prawosławne). Gdy wybuchła wojna otrzymali wezwanie do armii, na które musieli się stawić. Wyboru nie mieli żadnego. W jednostce wojskowej otrzymywali w tym okresie wojny często jeden karabin na pięciu żołnierzy...
Podczas walk pilnowani byli nie tak przez swoich dowódców, jak przez oddziały NKWD, które posuwały się za walczącymi w pierwszej linii i strzelały do wycofujących się pod naporem Niemców żołnierzy.
Jeśli nie zginęli na froncie podczas walk to trafiali do niewoli, i to też często nie z własnej woli. Stalin swoimi decyzjami przesądził ich los jako jeńców. Nie było dla nich miejsca w społeczeństwie Kraju Rad. Byli oni zdrajcami narodu. Jeżeli udało im się przeżyć wojnę w obozach jenieckich to po 9 maja 1945 roku trafiali na zesłanie na Syberię... Do dziś nikt ich też nie zaprasza na Parady Zwycięstwa w Moskwie na Placu Czerwonym z okazji zakończenia wojny...



