Nasze Muzeum gościło w dniach 21-23 listopada 2011 doktora Jonathana Willsa z Wysp Szetlandzkich.
Była to dawno zapowiedziana wizyta. Jego wujek – szeregowy David James Slater, pochodzący z Scalloway, Shetland służył w Gordon Highlanders, 51st Highland Division. W ramach Korpusu Ekspedycyjnego stacjonował we Francji. Do niemieckiej niewoli został wzięty w czerwcu 1940 roku w St Valery-en-Caux. Stamtąd przewieziony został do Stalagu XXA w Toruniu, gdzie przebywał do 1945 roku. Wraz z nim byli w Toruniu 3 koledzy z Wysp Szetlandzkich:
- szeregowy John Smith, Gordon Highlanders, 51st Highland Division,
- szeregowy Duncan Houston, z Tingwall, Shetland, Gordon Highlanders, 51st Highland Division.
- szeregowy James Ganson, z Lerwick, Shetland, Gordon Highlanders, 51st Highland Division.
Szeregowy Slater zatrudniony był w Kommandzie Pracy w jednej z okolicznych wsi. Zajmował się tym co zawsze kochał, czyli końmi.
W styczniu 1945 został wraz z pozostałymi jeńcami ewakuowany z Torunia w tzw. Marszu Śmierci na Zachód. Przeżył ten ciężki marsz, w zachodnich Niemczech jeńców wyzwoliły wojska alianckie. Wujek powrócił na Wyspy Szetlandzkie i ożenił się. Został ojcem 4 córek. Zmarł w 1976 roku. Jego żona Barbara, mająca obecnie 85 lat, zamierza wiosną przyszłego roku przyjechać do Torunia i zobaczyć miejsca, w których przebywał w czasie wojny jej mąż.
Jonathan Wills zwiedził nasze Muzeum oraz miejsca związane z pobytem jego wujka w Stalagu XXA: rampę kolejową koło Dworca Głównego, Fort XVII, w którym ewidencjonowano przybyłych jeńców, Fort XI przy ul. Poznańskiej oraz cmentarz wojenny w Małej Nieszawce.
Rodzice Jonathana uczestniczyli również w II wojnie światowej. Ojciec służył w służbach naziemnych RAF na jednym z lotnisk w Wielkiej Brytanii i ładował bomby do samolotów lecących na bombardowanie Niemiec. Matka była sekretarką słynnego „Bomber Harrisa“ - brytyjskiego marszałka lotnictwa, propagatora i realizatora strategii nalotów dywanowych na III Rzeszę, od 1942 do 1945 dowódcy alianckiej floty bombowców w Europie (patrz: Wikipedia). Przekazywała m.in. rozkazy dotyczące bombardowania Drezna.
Wraz z Jonathanem udaliśmy się również do Pana Zygfryda Łuczkowskiego - ostatniego żyjącego żołnierza kapitana Drzewieckiego, który więziony był m.in. w Forcie XI i XV wraz z jeńcami brytyjskimi. Jonathan, który 20 lat pracował dla BBC, przeprowadził z nim wywiad.
W drodze powrotnej z Torunia na lotnisko w Warszawie Jonathan napisał do nas krótki list:
To my Polish heroes,
I am whizzing through the frosty fields and forests on the Warsaw train and my head is buzzing with a jumble of impressions from yesterday's wonderful, inspiring and very emotional visit.
I will "write it up", as they say, and try to get you some publicity. But first I must get my thoughts organised. Meanwhile, I want to thank you both from the bottom of my heart for your extraordinary kindness and to tell you how much I admire and value the work you are doing. The world should know more of this.
When I get home I will scan and send the material I have of Uncle Davie's, and my aunt is already looking out a picture of him from 1945.
We shall meet again, and soon, I hope.
Yours aye,
Jonathan
Prezentujemy oryginalne zdjęcia przesłane nam przez Jonathana Wills dotyczące jego wujka Davie - brytyjskiego jeńca wojennego ze Stalagu XXA w Toruniu. Jonathan Wills w krótkiej informacji do zdjęć napisał, że zdjęcia nie były datowane, miały zwykłą pieczątkę obozu na odwrocie. Oto zdjęcia i krótki opis przesłane przez Jonathana Wills.:
Pocztówka z Davie'm ubranym w szkocką spódniczkę (zdjęcie wykonane w 1938 lub 1939 roku gdy Davie był w Ochotniczej Armii Rezerwowej, wysłane przez jego ojca, gdy był w obozie mając numer obozowy 15655)
Zdjęcia wykonane zapewne wiosną, pojawiają się na nich te same drzewa, ogrodzenie jak też i nieznani żołnierze. Jeden z cywilów to prawdopodobnie rodzina rolników, dla których Davie i jego towarzysze pracowali. Być może ktoś w Toruniu rozpozna ich, ale prawdopodobnie byli Niemcami. Myślę, że byli uchodźcami i/lub ofiarami Armii Czerwonej. Tylko zdjęcie z kapralem George'm Lamont zawiera szczegóły na odwrocie, ale moja ciotka myśli, że może uzyskać nazwę przynajmniej jednego z pozostałych mężczyzn na zdjęciach grupowych, ponieważ co najmniej jeden z nich napisał do wujka po wojnie.
Zdjęcie z 1945 lub początku 1946 roku. Wujek Davie (po lewej), ciocia Barbara i John Smith z Scalloway (po prawej). Był on również wzięty do niewoli w St Valery i przebywał jakiś czas w Stalagu XXA.



