Pierwsze dni września 1939 roku. Wojska III Rzeszy w zastraszająco szybkim tempie zbliżają się do Torunia. We wszystkich urzędach państwowych panuje wielki chaos. Również w Komisariacie Policji Państwowej przy obecnej ulicy Wały Gen. Sikorskiego. Zdezorientowani pracownicy w pośpiechu zabierają najważniejsze dokumenty. Nikt nie łudzi się, że Wojsko Polskie zdoła odeprzeć atak nieprzyjaciela. Wejście Niemców do miasta jest kwestią kilku dni.
W tym czasie kierownikiem Wydziału Śledczego ds. morderstw w Toruniu jest 49- letni podkomisarz Kazimierz Lissowski.
Zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie mu grozi. Wie, że to on będzie jednym z pierwszych aresztowanych po zajęciu miasta przez Niemców. Wraz z grupą najbliższych współpracowników postanawia opuścić miasto. Piątego września widzi po raz ostatni swoją żonę Stefanię. Rozstanie zapewne nie przypomina sceny z hollywoodzkiego melodramatu. Stefania Lissowska pozostaje sama z trzema córkami. Domyśla się, że jako żona podkomisarza policji śledczej może spotkać się z wieloma konsekwencjami ze strony nowych władz. Nie wie tylko jeszcze jak poważnymi…
Tymczasem Kazimierz Lissowski zostaje ewakuowany w kierunku granicy polsko-rumuńskiej.
Będąc na terytorium Rumunii od razu przykuwa uwagę wywiadu brytyjskiego. Jest przecież doskonałym kandydatem na agenta. Perfekcyjnie zna język niemiecki. Tropiąc do 1939 r. w policyjnej służbie najcięższych morderców zna doskonale zasady pracy operacyjnej. Nie potrzeba go zatem specjalnie szkolić do prowadzenia pracy wywiadowczej skierowanej tym razem przeciwko Niemcom oraz powiązanym z nimi paktem Rumunom i Włochom … A Rumunia jako kraj bogaty w złoża ropy naftowej pozostawała w centrum zainteresowania zarówno Niemców, jak i Brytyjczyków.
Kazimierz Lissowski urodził się w niewielkim miasteczku o nazwie Rauschendorf nad Renem w 1890 roku. Jego ojciec Zygmunt Lissowski został zesłany karnie w głąb Niemiec jeszcze w czasie zaborów za nielegalne nauczanie języka polskiego w szkole.
Kazimierzowi Lissowskiemu przyszło spędzić w Niemczech dzieciństwo oraz wczesne młodości. Ukończył tam też szkołę kupiecką.
Kazimierz Lissowski w wieku ok. 20 lat
W latach 1911-13 odbył służbę wojskową w Neu-Ruppin.
Wezwanie do wojska pruskiego oraz Kazimierz Lissowski w wojsku pruskim (na dole po prawej stronie)
Odchodząc do rezerwy nie podejrzewał nawet, że za niespełna rok znów przywdzieje pruski mundur wojskowy. W 1914 roku wybucha I Wojna Światowa. Lissowski walczy dzielnie w szeregach armii Wilhelma II. Wykazuje się dużym poświęceniem. Świadczy o tym nadany mu Krzyż Żelazny 2 Klasy oraz awans do stopnia sierżanta. Jest dwukrotnie ranny. Wraz z końcem wojny dostaje przydział do 1. Kompanii Wartowniczej Batalionu Garnizonowego w Poznaniu.
Niemiecka książeczka wojskowa Kazimierza Lissowskiego
Tymczasem w stolicy Wielkopolski rosną nastroje niepodległościowe. 27 grudnia 1918 roku wybucha powstanie. Polacy błyskawicznie zajmują kolejne dzielnice miasta. Kazimierz Lissowski jako żołnierz w armii niemieckiej zmuszony jest do tłumienia powstania. Jednakże zawikłane ścieżki jego losu, już pierwszego dnia walk na mieście prowadzą go pod sztandar powstańców wielkopolskich (Jego jednoczesna służba w wojsku niemieckim oraz uczestnictwo w powstaniu może nas obecnie dziwić, ale wtedy nie było to niczym zaskakującym). Nieoczekiwany wybuch powstania motywuje do walki o kraj wielu Polaków służących w armii niemieckiej. Kazimierz Lissowski biegnie do ataku na niemiecki punkt oporu u boku Franciszka Ratajczaka, który na jego oczach zostaje śmiertelnie ranny. Bierze od niego biało-czerwony sztandar i kontynuuje atak na gmach Prezydium Policji. Franciszek Ratajczak umiera z odniesionych ran. Jest pierwszą śmiertelną ofiarą powstania. Kazimierz Lissowski walczy w powstaniu do marca 1919roku.
W nowej, niepodległej Polsce błyskawicznie organizowane są służby wojskowe, w tym Żandarmeria Wojska Polskiego. To właśnie tam Kazimierz Lissowski kontynuuje swoją służbę. Wkrótce poznaje przyszłą żonę. Stefania Trzebuchowska chce być zawsze jak najbliżej swego oblubieńca i gdy ten zostaje przenoszony służbowo do innych miejscowości, ona podąża za nim i wynajmuje mieszkania blisko jego jednostki żandarmerii.
Zdjęcie z żoną, w mieszkaniu w Toruniu przy ulicy Danielewskiego
Lissowski wykorzystuje każdą okazję, by móc wyrwać się do dziewczyny. Te niewinne zaloty kończą się przed ołtarzem. Po ślubie Kazimierz Lissowski przenosi się do Policji Państwowej. W 1933(?) roku wyjeżdża wraz z nowo poślubioną żoną do Ostrowa Wielkopolskiego, by tam kontynuować służbę. Jednakże już po kilku miesiącach przeniesiony zostaje do Bydgoszczy, a z niej do Torunia. W Komisariacie Policji Państwowej przy ul. Wały pełni funkcję kierownika Wydziału do spraw Morderstw. To na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za ściganie najgroźniejszych przestępców kryminalnych.
Zdjęcie zrobione w Bydgoszczy, Lissowski wraz z kolegami z policji przechadza się ulicami miasta
Ale powróćmy do 1939 roku i jego pobytu w Rumunii. Rodzina nie uzyskała konkretnych dokumentów potwierdzających jego pracę dla wywiadu (żona dowiedziała się o tym w niedwuznaczny sposób od kolegów męża dopiero po zakończeniu wojny). Przemawiać może za tym jednak fakt, że Lissowski pozostaje w Rumunii zamiast przykładem innych Polaków przebijać się do Francji, gdzie był już rząd Sikorskiego i tworzyła się Armia Polska. Pierwszy list do żony i córek przysyła już drugiego października 1939r. Na kartce widnieje stempel z Pitesti.
Kartki pocztowe wysłane z Rumunii do Torunia ze stemplami cenzury wojskowej
Lissowski nie zdradza żadnych szczegółów swojego pobytu w Rumunii. Wie, że listy podlegają niemieckiej cenzurze wojskowej, a jedno nieodpowiednie słowo może sprowadzić na jego rodzinę szereg problemów.
Kazimierz Lissowski nie jest w stanie z perspektywy Rumunii uchronić swej rodziny przed problemami ze strony Niemców. Żona nie może też wprost do niego napisać, że rewizje w mieszkaniu, konfiskata jego osobistych rzeczy i mundurów oraz zastraszanie są nieodłącznym elementem życia pozostałej w Toruniu rodziny Lissowskich. Jest to życie pełne strachu przed aresztowaniem oraz żalu i wyrzutów wobec męża i ojca, który zostawił swoją rodzinę na łaskę Niemców. Kazimierz Lissowski wysyła swój ostatni list 14 grudnia 1941 roku. Ubolewa nad tym, iż nie może pomóc żonie. Twierdzi, że pracuje jako domokrążca i pieniądze jakie zarabia starczają tylko na jego utrzymanie. Jedyną myślą dodającą mu otuchy jest nadzieja, że kiedyś znów będzie mógł żyć tak jak dawniej.
Te 34 listy wysyłane w ciągu dwóch lat, to nie tylko suche słowa. To portret człowieka, który kocha i tęskni…i nie może pomóc rodzinie. Nie wie, czy kiedykolwiek zobaczy jeszcze najbliższe mu osoby…
W jednej z ostatnich kartek z Rumunii informuje żonę, żeby nie pisała do niego więcej na ten adres, bo wyjeżdża na południe w kierunku Turcji i że sam do niej napisze, jak będzie miał sposobność. Korespondencja urywa się… . Dopiero po wojnie kolega męża informuje żonę, że Kazimierz Lissowski został otruty przez wywiad włoski w Erytrei w marcu 1943 roku… Nie wiadomo, co robił Lissowski od czasu napisania ostatniego listu do chwili śmierci i z jakim zadaniem wyjechał do Erytrei, zajętej przez wojska faszystowskich Włoch? Wiemy tylko, że przed śmiercią powierzył najważniejsze dokumenty i odłożone dla rodziny w kraju pieniądze swojemu przyjacielowi inż. Kicińskiemu w nadziei, że rodzina w końcu dowie się prawdy o jego losie. Inż. Kiciński ginie jednak w niewyjaśniony sposób w wypadku samochodowym w Afryce Północnej. Dokumenty i pieniądze przepadają.
Muzeum nasze próbowało odnaleźć informacje na temat Kazimierza Lissowskiego w Instytucie Generała Sikorskiego oraz w Studium Polski Podziemnej w Londynie. Brak jakichkolwiek informacji…
Poradzono nam napisać w tej sprawie do Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii.
Jedyne co się nam udało, to odnalezienie danych o Kazimierzu
Lissowskim na angielskiej liście poległych żołnierzy w II wojnie światowej:
Fallen Soldiers 1 (www.felsztyn.tripod.com/id20.html)
Lissowski Kazimierz., podporucznik, ur. 06.08.1890, Rauschendorf, Niemcy (Germany); zm.:
04.03.1943 w Asmara, Erytrea, Afryka, Cmentarz Campo-Polo, grób: 5.57
Nasze ustalenia przekazaliśmy córce Kazimierza Lissowskiego, która planuje wybrać się do Erytrei
na grób ojca…
Historię Kazimierza Lissowskiego opracowała uczennica kl. 3a - Ewa Grzankowska



