Pragnę przedstawić losy mojego dziadka Feliksa Adamkiewicza pochodzącego z jakże różnej od Pomorza krainy, a mianowicie z dalekiego Wołynia, z myślą, że może ktoś z czytelników strony Muzeum Historyczno-Wojskowego dopisze nieznane fragmenty jego życiowej historii.
Feliks Adamkiewicz s. Józefa i Józefy urodził się 10.12.1893r. we Włodzimierzu Wołyńskim. Jego ojciec Józef jako powstaniec styczniowy został pozbawiony majątku ziemskiego na Lubelszczyźnie (niestety nie zdołałem ustalić nazwy tej majętności) i zamieszkał we wsi Smolarze koło Włodzimierza. Rodzina egzystowała w skromnych warunkach, dlatego też w 1912r. po ukończeniu gimnazjum Feliks udał się na emigrację do Kanady, gdzie w Winnipeg w prowincji Manitoba mieszkał już jego starszy brat zwany w rodzinie "stryjkiem z Ameryki".
W Antwerpii w 1912 r. został pasażerem parowca Lacke Michigan, po czym na jego pokładzie dotarł do portu Quebec w Kanadzie. Korzystając z pomocy i opieki brata podjął pracę i uzyskał nawet uprawnienia kierowcy, co jak na tamte czasy nie było czymś powszechnym. Podczas pobytu w Kanadzie wstąpił do Armii gen. Hallera, prawdopodobnie podstawowe przeszkolenie wojskowe odbył w Camp Kościuszko.
Zdjęcie z Armii Hallera wykonane w Polsce
Natomiast szkołę podoficerską ukończył we Francji (w książeczce wojskowej pojawiła się adnotacja "służył w Armii gen. Hallera jako kapral).Walczył na froncie w Szampanii jako żołnierz I Pułku Strzelców Polskich wchodzącego w skład I Dywizji Strzelców Polskich. Podczas bojów Szampanii przeżył piekło ataku gazowego. Wówczas maski przeciwgazowe posiadali tylko oficerowie. Natomiast żołnierze chroniąc się przed trującą chmurą przykrywali się kocami moczonymi w koniaku, który znajdował się "pod ręką" w dużych ilościach beczek porozstawianych w transzejach. Dziadek przeżył, ale zapłacił to zdrowiem. Odtąd pocił się tylko jedną częścią ciała.
Wpisy w książecze wojskowej
Po powrocie do Polski brał udział w wojnie z bolszewikami już jako kawalerzysta. Jako osadnik wojskowy zamieszkał w osadzie wojskowej Grabina - powstałej na terenach wykupionego przez Rząd majątku Ochnówka - gmina Werba, powiat Włodzimierz, województwo wołyńskie.
Zawarł związek małżeński z Marią Siemicką ur. 1908r. z miasteczka Uściług. Mieli dzieci Marię Danutę ur. 1930r., Edwarda ur. 1935r. i Henryka ur. 1932r. Dziadek został zmobilizowany podczas kampanii wrześniowej 1939r., stawił się w koszarach we Włodzimierzu Wołyńskim, lecz w walkach nie uczestniczył.
W lutym 1940r. został zesłany wraz z rodziną do obłasti archangielskiej,do stacji Iwaksza zesłańcy dotarli po miesięcznej podróży w straszliwych warunkach. Przebywali w rajonie niandomskim , specposiełok Suchona. Następnie po "amnestii" w 1941r. zostali przewiezieni na Powołże do obłasti saratowskiej w pobliże miast Engels i Marksztat do kołchozu Czapajew . Od 1942 roku rodzina przebywała w Kazachstanie w obłasti Tałdy- Korgan, rajon Kirowski w kołchozie, którego nazwy niestety nie znam. Stamtąd Dziadek "indywidualnie" został zesłany do kopalni złota w okolicach Irkucka.
We wszystkich miejscach, gdzie przebywali zesłańcy panował niewyobrażalny niedostatek, szalał głód i szkorbut, śmierć zbierała straszliwe żniwo do końca pobytu na Syberii. Jego syn Edward zmarł przed powrotem do kraju rodzinnego.
Plutonowy Feliks Adamkiewicz powrócił do Polski jako żołnierz 5 Samodzielnej Kompanii Samochodowej I Armii Wojska Polskiego. Szlak bojowy doprowadził go do Berlina.
Zdjęcie z uroczystości wręczenia odznaczeń, gdzieś na szlaku Armii Berlinga. Feliks Adamkiewicz siedzi za panią (żołnierz z dużymi wąsami)
Książeczka wojskowa z Armii Berlinga
Babcia Maria z dziećmi Maria Danutą i Henrykiem (moim ojcem) powróciła do Polski w 1945r. Edward zmarł w Kazachstanie w 1945r.
Akt zgonu Edwarda Adamkiewicza wydany przez NKWD
Dziadek Feliks zmarł w 1955r. w Bierkowie pod Słupskiem. Babcia Maria zmarła w 1995r. w Słupsku, a Maria Danuta zm. 18.02.2009r. Mój ojciec cieszy się dobrym zdrowiem i jest członkiem Związku Sybiraków w Słupsku.
Wnuk Wiesław Adamkiewicz



