Muzeum Historyczno-Wojskowe

» Kedyw AK » Wesoły, Długi, Kopeć i Orsza

Żołnierze "PARASOLA" - "Kopeć", "Długi", "Orsza", "Wesoły"

 

 

W pierwszej połowie lat 80-tych działała w naszym mieście 80 Toruńska Drużyna Harcerska im. Batalionu Parasol. Wielu jej członków współpracuje z Muzeum Historyczno-Wojskowym do dziś. Trudne to były czasy, nie było takiego dostępu do informacji historycznych jak dziś, ale pomimo to byliśmy dumni z noszenia nazwy Batalionu „Parasol”. Kilkakrotnie jeździliśmy do Warszawy na spotkania z byłymi żołnierzami tego Batalionu. Były to dla nas tak energetyczne spotkania z żywą historią, że do dziś dnia wielu z nas wspomina je z takimi samymi emocjami jak wtedy...

 

 


Józef Czapski ps. Długi z 80 TDH im. Bat. Parasol

 

Mieliśmy jedyną i niepowtarzalną okazję przejść piechotą po ulicach Warszawy po wszystkich miejscach związanych z walkami Batalionu Parasol w czasie Powstania. Naszą drużyną opiekował się niezapomniany Józef Czapski ps. Długi.

 


Józef Czapski ps. Długi – w marynarce po lewej

 

Czuliśmy się wtedy wszyscy, jakby czas się cofnął do lat wojny i okupacji. Na trasie przemarszu „przejmowały” nas te same łączniczki, które uczestniczyły w słynnych zamachach. Pojawiały się one i znikały jak duchy… Zauważyliśmy wtedy wszyscy, że dla nich wojna się nie skończyła… Sygnalizowały do siebie określonymi znakami, przechodziły przez ulicę, ściągały chustki… W rozmowach z nimi dowiedzieliśmy się, że jest ku temu przyczyna. Byli oni nadal obserwowani przez władzę ludową, która nadal się ich obawiała…byli to przecież wyszkoleni „terroryści”.

 

Do dziś słyszymy głos Stanisława Jastrzębskiego ps. „Kopeć”, który ponownie przeżywając opisywał nam na miejscu akcji zamach na SS-Hauptscharführera Augusta Kretschmanna – zastępcę komendanta obozu koncentracyjnego przy ul. Gęsiej, popularnie zwanego „Gęsiówką”.

 


pchor. „Kopeć” z nami w miejscu zamachu na Kretschmanna

 

 

Kretschmanna zastrzelono 24 września 1943r. Dowódcą i pierwszym wykonawcą wyroku Polski Podziemnej był podchorąży „Kopeć”.


„…kilkanaście minut po siódmej w bramie ukazał się Kretschmann. Jak zwykle był w mundurze SS. Towarzyszyła mu jakaś kobieta. Stojący na rogu Rozbrat i Śniegockiej „Rawicz” zasygnalizował jego pojawienie się „Kopciowi” i „Cyklonowi”. Czekali oni na ten znak, spacerując po Rozbracie. Gdy go dostrzegli, weszli w ul. Dmochowskiego, którą Kretschmann musiał przejść w drodze do tramwaju. Po chwili zobaczyli gestapowca idącego im naprzeciw, tylko po drugiej stronie jezdni. W chwili, kiedy zrównali się z nim, zamachowcy przebiegli jezdnię, wyciągnęli pistolety i zaczęli strzelać. Kobieta rzuciła się do ucieczki, Kretschmann zaczął krzyczeć i szarpać się z kaburą, po czym pobiegł za towarzyszką. „Kopeć” biegł za nim, strzelając w biegu. Nie trafił, a na domiar zaciął mu się pistolet, ale że był szybszy od Niemca, więc dopadł go, powalił na ziemię uderzeniem kolby i oddał jeszcze dwa celne strzały. Następnie zabrał martwemu gestapowcowi dokumenty, a „Cyklon” podjął leżącą na chodniku teczkę. Wtedy ostrzelano ich z okien. Gdy jednak „Kopeć” pociągnął po oknach serią z wydobytego spod płaszcza pistoletu maszynowego, strzały momentalnie ucichły. Zadanie zostało wykonane…”. (A.Kunicki ps. „Rayski” – Cichy front).

 

Podczas wieczornego spaceru w 1983 r. po Starym Mieście słuchaliśmy pasjonujących opowieści Zygmunta Kaczyńskiego ps. „Wesoły” (zm. 26.09.1984), który sprzedając czekolady „Wedla” prowadził wywiad w gmachu Gestapo przy al. Szucha. Był uczestnikiem słynnej Akcji pod Arsenałem. To on przekazał informację potwierdzającą, iż "Rudy" faktycznie jest wieziony przez Gestapo w ciężarówce.

 


Zygmunt Kaczyński ps. Wesoły

 

Największym jednak przeżyciem dla nas było zakonspirowane spotkanie w bramie Starego Miasta ze Stanisławem Broniewskim ps. Orsza. Od maja 1943 do października 1944 był on Naczelnikiem Szarych Szeregów. 26 marca 1943r. dowodził akcją pod Arsenałem.

 

 

Powyżej opisani żołnierze Batalionu Parasol dziś już nie żyją. Pozostały po nich wspaniałe wspomnienia i książki, które nam wtedy podarowali...

 

 

 


Serwis działa na silniku www.windu.org