Muzeum Historyczno-Wojskowe

» Listy do Muzeum

 

Dzień dobry,
nazywam sie Marcin Okuniewski. Chiałbym prosić o pomoc w odnalezieniu informacji o moim dziadku. Mój dziadek Leon Wilczewski ur. 20.02.1920r., zamieszkały w Żukowo-Otomino, woj. pomorskie został wcielony do armii niemieckiej, stacjonował we Włoszech, stamtąd uciekł do Anglii, po czym zaraz po wojnie wrócił do Polski.
Szukam jakichkolwiek informacji na temat pobytu, ucieczki, jak i powrotu dziadka do Polski. W tym momencie posiadam tylko jedno zdjęcie z pobytu we Włoszech (drugi z prawej), niestety żadne inne dokumenty się nie zachowały. Od czego zacząć?
Jeżeli jest możliwość opublikowania tego listu na Państwa stronie Muzeum, to bardzo proszę. Pytałem się kilku osób o próbę odgadniecia ewentualnej jednostki na podstawie tego zdjęcia, niestety bez powodzenia.
Od mojej babci dowiedziałem się, że dziadek podpisał niemiecką listę narodowościową ''Eingedeutschte'', przez co czuję pewien niesmak, ale nie znam powodu, czym się mój dziadek kierował podpisując tę listę. Czy jest jakakolwiek możliwość, że taka lista się zachowała i gdzie można jej szukać (o ile one w ogóle istnieją i są udostępniane)?

Pozdrawiam Marcin Okuniewski


Nasza odpowiedź:

 

Witam,
myślę, że losy dziadka mogły wyglądać trochę inaczej:
- niemiecką listę narodowościową DVL mógł "podpisać" z wielu względów (przymus, krytyczna sytuacja rodziny, brak pracy, możliwość uniknięcia w ten sposób jakiś represji itp.)
- w konsekwencji tego został wcielony do Wehrmachtu i stacjonował we Włoszech, i wtedy np. uciekł z Wehrmachtu i oddał się do niewoli brytyjskiej/kanadyjskiej/amerykańskiej, oświadczył że jest Polakiem i skierowano go do obozu polskiego kierowanego przez II Korpus Polski we Włoszech. W zależności od tego w jakim okresie dostał się do niewoli/uciekł mógł jeszcze wziąć udział w walkach II Korpusu np. o Monte Cassino czy też Bolonię. Po zakończeniu wojny żołnierze polscy zostali przetransportowani ok. 1946 r. do Wielkiej Brytanii. Tam oświadczył np. że wraca do kraju i w 1946/47 przypłynął statkiem do Gdynii.
Poszukiwania należy zacząć w archiwum niemieckim WAST Berlin (internetowo) wersja niemiecka lub angielska), podając jego dane osobowe i prośbę o potwierdzenie służby w armii niemieckiej. Równolegle napisać do Wielkiej Brytanii, np. Instytut Gen. Sikorskiego w Londynie w kwestii służby w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie. Również należy złożyć zapytanie w Centralnym Archiwum Wojskowym w Warszawie.

 


 

Witam serdecznie!

Nazywam się Anita Stolarczyk i próbuję odtworzyć dzieje mojej rodziny. Mój dziadek (ojciec mamy) to Kazimierz Lewandowski. Miał on brata Pawła Lewandowskiego, ur.24.01.1926, który służył w 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej i jest pochowany na cmentarzu w Newark (patrz zdjęcie grobu: strz. Lewandowski Paweł 24.05.1945 1 SBSpad). Zmarł 24.05.1945r.podobno na skutek szoku po wypadku, możliwe że  szok był wskutek ran. Gdzieś przewijają się informacje-niepotwierdzone,że mógł być poparzony. Podobno był to wypadek motocyklowy- ale nie są to wiadomości potwierdzone w 100%. Nic więcej nie wiemy. Mamy jedynie zdjęcie nagrobku.

 

 

Dziękuję bardzo za zaangażowanie i mam nadzieję,że może wspólnymi siłami uda nam się w końcu odnaleźć rys historyczny życia wuja mojej mamy, która de facto jest jego bratanicą.

 

Z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje,pozdrawiam i życzę

Szczęśliwego Nowego Roku!!

z poważaniem

Anita Stolarczyk

 

* * * 

 

Staramy się uzyskać informacje wśród byłych żołnierzy PSZ, a szczególnie wśród b. spadochroniarzy gen. Sosabowskiego i żandarmów przy 1 SBSpad. Do tej pory bez efektów. Nasz nowy działacz Muzeum zajmujący się działem: PSZ nas Zachodzie - Andrzej Szukalski przekazał pani Anicie adres w Wielkiej Brytanii instytucji zajmującej się przechowywaniempolskich dokumentów:

 

"Osoby poszukujące danych o żołnierzach, marynarzach i lotnikach PSZ pod operacyjnym dowództwem brytyjskim powinny pisać do:

 

APC Polish Enquiries

Building 60

RAF Northolt

West End Road

Ruislip

Middlesex

 

HA4 6NG

 

 


 

4.12.2011

Dzień dobry Państwu,

 

miałabym ogromną prośbę. Poszukuję grobu radzieckiego żołnierza. Poznałam niedawno Rosjankę. Obie mieszkamy w Niemczech. W Kazachstanie mieszka bratanica tego żołnierza i to ona próbuje poprzez swoją przyjaciółkę odnaleźć poległego wujka. Niestety dane dotyczące śmierci tego żołnierza są bardzo nikłe. Dokumenty zaginęły na przełomie lat. Znane jest imię i nazwisko, rok urodzenia i rok zgonu, ponadto jeszcze tyle, że ów żołnierz przebywał przed śmiercią w obozie i po opuszczeniu jego zginął. Najprawdopodobniej został zastrzelony. Miejsce nieznane.

 

 

Dane żołnierza:

 

AGIBAEW BALMUHAN

ur. 1918 r.

zm. 1944 r.

Pochodził z Kazachstanu.

 

Nie wiem, czy odnalezienie tego grobu jest w ogóle możliwe przy tak skąpych informacjach.

 

Dziękuję Państwu za fatygę.

Hania Czajka

 

 

Poszukiwania zaginionego w czasie II wojny światowej żołnierza z Kazachstanu.

 

 


 

Dzień dobry

 

W nawiązaniu do informacji dotyczącej Pani Kazimiery Fogel - Gołębiowskiej (link)

 

Proszę o pomoc w nawiązaniu z Panią kontaktu, ponieważ interesują mnie jej losy wojenne z obozu Elsnig Vogelgesang (powiat Torgau) w którym to obozie ja także przebywałem w czasie od 6.11.1942 do końca kwietnia 1945 roku, a pracowałem w pobliskiej fabryce amunicji znajdującej się w lasach Elsnig Vogelgesang.Była to firma Wasag.

 

Tadeusz Tomaszewski

 

Nasza odpowiedź: 

Pomożemy niezwłocznie w nawiązaniu kontaktu. P.O.

Nasza 2 odpowiedź: 4.12.2011

Przeprowadziliśmy bardzo ciekawą rozmowę telefoniczną z Panem Tadeuszem Tomaszewskim z Poznania na temat jego wojennych losów i niewolniczej pracy w niemieckiej fabryce amunicji w Torgau, gdzie również pracowała Pani Kazimiera Gołębiewska. Pan Tadeusz przygotuje dla nas w najbliższym czasie swoje wspomnienia, które zaprezentujemy na stronie Muzeum. Przekazaliśmy również obu więźniom filii obozu koncentracyjnego Buchenwald telefony do siebie :-)

 

 


 
Szanowni Państwo,
zwracam się z bardzo uprzejmą prośbą do Państwa - zobaczyłem, że dysponujecie Państwo obwieszczeniem o egzekucji z grudnia 1943 (Warszawa, ul. Puławska).
Chciałbym - o ile to możliwe uzyskać od Państwa większą kopię lub skan plakatu - bowiem jest on trudno dostępny, a dla mnie stanowi cenną pamiątkę. Jest informacją o rozstrzelaniu mojego wuja, Kazimierza Boguckiego (pod nrem 86).
Czy mógłbym uzyskać ją od Państwa.
Będę wdzięczny za wszelką pomoc,
 
Pozdrawiam serdecznie,
Jakub Bogucki
 
Nasza odpowiedź:
Skan plakatu przesłaliśmy niezwłocznie, prosząc jednocześnie o przesłanie naszemu Muzeum więcej informacji na temat rozstrzelanego wujka Kazimierza Boguckiego. Interesują nas szczególnie dane dot.  jego ewentualnej przynależności do polskiej organizacji podziemnej...
 

 

Szanowni Państwo!

 

Z wielką przyjemnością zajrzałam na Państwa stronę, gdzie znalazłam kilka dla mnie ciekawych informacji. Od kilku lat zajmuję się historią swojej rodziny, wobec tego chcę się z Państwem podzielić kilkoma informacjami dotyczącymi mojego dziadka Bolesława Dybowskiego. Mój dziadek podczas Kampanii Wrześniowej służył jako starszy sierżant w 63 Pułku Piechoty. Trafił  do niego z komendy przy ul. Dobrzyńskiej, gdzie w czasie pokoju służył jako żołnierz zawodowy.  Do polskiego wojska wstąpił w 1920 roku. Niestety nie znam przebiegu służby dziadka w 63 Pułku Toruńskim...Potem był również żołnierzem Polskiej Armii Powstania, znalazł się  na Zachodzie, odznaczony został Gwiazdą Włoch i medalem War Medal 1939-1945. Powrócił do kraju w 1947 roku. Zmarł 5.12.1980 roku. Do końca swoich dni był mieszkańcem Torunia, mieszkał przy ul. Browarnej 9m5. Może mi Państwo udzielicie informacji, gdzie szukać informacji o przebiegu służby dziadka, byłabym za to wdzięczna. Pisałam jakiś czas temu do Fundacji gen. Zawackiej (jakieś 3 tygodnie temu), ale niestety nie otrzymałam wiadomości, próbowałam też tematem zainteresować Grupę Rekonstrukcyjna 63 Toruńskiego Pułku Piechoty, też bez rezultatu. Trochę się dziwię, bo jak my tego nie zrobimy dopóki żyją jeszcze ostatni świadkowie tamtych wydarzeń, to za parę lat nikt nie będzie o tym pamiętał. W załączeniu przesyłam do wykorzystania na stronie Muzeum i  w samym muzeum skany dokumentów i fotografii.


Z poważaniem

Małgorzata Dybowska-Adamkiewicz

 

Artykuł poświęcony Bolesławowi Dybowskiemu.

 

 


 
Szanowni Państwo,
mieszkam w Sopocie, jestem stałym współpracownikiem gdańskiego dwumiesięcznika "30 Dni", gdzie zajmuję się głównie publicystką historyczną. Zbieram materiały do artykułu o urodzonej sto lat temu (30.X.1911 w Poznaniu) dr Wandzie Błeńskiej, która do dzisiaj żyje, miewa się nieźle i mieszka w Poznaniu. To moja Ciocia. W latach 1920 - 1945 była mieszkanką Torunia, zaś w latach 1950-1992 leczyła chorych na trąd w Afryce zyskując przydomek Dokta, Matka Trędowatych. W latach wojny była komendantką oddziału żeńskiego "Gryfa Pomorskiego" na Toruń i cały powiat. Po jakiejś wsypie została aresztowana w Toruniu 20 czerwca 1944 roku i osadzona w tamtejszym więzieniu, skąd trafiła do więzienia w Gdańsku. "Gryf Pomorski" wykupił Ciocię i opuściła więzienie 29 sierpnia 1944 roku; wróciła do Torunia.
 
Poszukuję dokumentacji związanej z tym uwięzieniem, czy możecie Państwo mi pomóc?
 
Serdecznie pozdrawiam
Tadeusz Głuszko
 

 
Witam,
czy Muzeum posiada jakiekolwiek informacje na temat 27 Pułku Ułanów,który we wrześniu 1939r stacjonował w Nieświerzu ? Szukam informacji o moim dziadku Bartłomieju Segień,który po tej dacie zaginął bez wieści. Babka opowiadała,że jako żona wojskowego wraz z dziećmi mieszkała w koszarach w Nieświerzu, ale we wrześniu 1939 r. musiała uciekać na Zachód. Mam kilka zdjęć dziadka w tych koszarach.
 
Pozdrawiam serdecznie
Darek Segień.
 
* * * 
 
Nasza odpowiedź:
 
Witam,
zgodnie z obietnicą rozmawiałem wczoraj ze starym AK-owcem z Grodna,Bogdanem  Horbaczewskim. Powiedział, że nie zna szczegółów, ale mówiło się w Grodnie w czasie wojny, że z racji położenia Nieświerza losy żołnierzy były przesądzone. Jego zdaniem Pana dziadka rozstrzelali Sowieci zaraz we wrześniu 1939 r. W Muzeum mamy podobną historię ułana - plutonowego Zygmunta Nelkowskiego, który stacjonował na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej i walczył tam z nacierającymi Sowietami. Jednostka jego trafiła do niewoli sowieckiej. Żołnierzy oddzielono od starszych podoficerów i oficerów. W eskorcie konnej NKWD kadra polska jechała również konno w nieznanym kierunku. W pewnej chwili podjechał, nie wiedzieć czemu, własnie do niego enkawudista i płynną polszczyzną ostrzegł, że w najbliższym lesie wszyscy Polacy zostaną rozstrzelani i poradził mu ucieczkę. Plutonowy Nelkowski zlekceważył to ostrzeżenie, myśląc, że jest to prowokacja. Gdy ten sam enkawudista podjechał jeszcze raz i powtórzył ostrzeżenie Zygmunt Nelkowski wraz z kolegą podjęli próbę ucieczki. Sowieci zmuszeni do pilnowania pozostałych Polaków zaprzestali pogoni za zbiegami.
 
Plutonowy Nelkowski starał się po wojnie ustalić losy swoich kolegów z tego konwoju. Wszelki ślad po nich zaginął...
 
Szukamy zatem dalej.
Pozdrawiam
Piotr O.
 
* * * 
 
Witam Pana ponownie,
dziękuję za informacje. Centralne Archiwum Wojskowe odpowiedziało,że nic nie wiedzą o 27 pułku ułanów z Nieświerza. Pisałem też do Pana prof. Czesława Malewskiego. On ma cały szereg różnych informacji. Niestety dowiedziałem się jedynie o pochodzeniu mojego nazwiska,ale o 27 Pułku Ułanów Pan Profesor nic nie wiedział(to nie jego dziedzina). To trochę dziwne,że nie ma jakichkolwiek informacji. Może to temat na jakąś pracę, np. doktorską? Ze strzępków  info wywnioskowałem,że dziadek może jeszcze być na tzw. liście białoruskiej, ale mała nadzieja,że cokolwiek da się ustalić.
 
Pozdrawiam Pana serdecznie.
Do zobaczenia.
Darek Segień.
 
* * * 
 
Witam,
wysyłam 2 zdjęcia dziadka Bartłomieja Segień z rodziną zrobione w Nieświerzu w koszarach w 1939r. Może ktoś coś wie. Proszę o info.



 
Dzień dobry!
 
Na Państwa stronie internetowej znaleźliśmy  fotografie dot. Edwarda Olbrychowskiego posterunkowego PP, jeńca obozu ostaszkowskiego. W związku z tym, że w naszych zasobach muzealnych nie posiadamy w/w fotografii mamy zapytanie czy byłaby możliwość ich przesłania  na nasz adres mailowy. Uprzejmie informujemy,  iż posiadamy na temat w/w osoby materiały archiwalne. Jeśli Państwo są zainteresowani pozyskaniem dokumentów nt. wspomnianej osoby naturalnie prześlemy na adres mailowy lub korespondencyjny.
 
Z poważaniem
Karolina Szymkowska,
Muzeum Wojska Polskiego,
Oddział Muzeum Katyńskie.
 
Muzeum nasze przesłało do Muzeum Katyńskiego zdjęcia posterunkowego Policji Państwowej Edwarda Olbrychowskiego. Zgodnie z powyższym listem otrzymaliśmy materiały dot. losów zamordowanego przez Sowietów policjanta, które zostaną wkrótce opublikowane w Dziale "Historie Rodzinne" - Edward Olbrychowski.
 

 

Nazywam się Marcin Rygielski i jestem mieszkańcem Torunia. Mam kilka pytań odnośnie Fortu XI:


- Dlaczego teren fortu jest tak słabo zabezpieczony ?
- Czy władze Torunia nie są zainteresowane  odzyskaniem terenu wraz zfortem od właściciela (nigdzie nie podano kto jest właścicielem fortu poza określeniem osoba prywatna) ?
- Czy po ponad 60 latach nie należałoby ufundować choćby tablicy pamiątkowej takiej jak na Podgórzu przy cmentarzu ( kościółŚw. Anny ) ?
- Dlaczego napisy, które są trwałym symbolem obecności jeńców wojennych nie są zabezpieczone ?

Myślę, że warto się tym zająć, bo każdy rok bez działania doprowadzi do całkowitej dewastacji wspomianego fortu.

Jestem realistą i domyślam się, że samo Muzeum nie jest w stanie zrobić wiele, ale władze miasta zamiast marnotrawić unijne dotacje mogłyby bardziej zainteresować się zabytkami Torunia.

 


Serwis działa na silniku www.windu.org