Pierwsza z nich zatytułowana „Czy istnieją cuda?” wydana została zapewne w lipcu 1944 r., gdy wojska sowieckie w ramach Operacji Bagration wkroczyły na terytorium Rzeczypospolitej sprzed września 1939r. Treść ulotki nawiązuje do Cudu nad Wisłą z 1920 roku. Niemcy strasząc nadciągającym bolszewizmem oczekują od Polaków konkretnego działania, które zakończyć się powinno nowym Cudem nad Wisłą w 1944r.
Druga niemiecka ulotka jest w swej treści i podłożu historycznym jeszcze bardziej ciekawa. Szkaluje ona działania Armii Krajowej i samo Powstanie Warszawskie. Jednak podstawowym przyczynkiem do jej wydania przez Niemców jest obawa przed wybuchem kolejnego Powstania, tym razem w Krakowie w 1944 r.
Z tej racji, iż stosunkowo mało mówi się o działaniach Armii Krajowej na południu Polski, a większa część młodzieży słyszała jedynie o Powstaniu Warszawskim chcemy w wielkim skrócie naświetlić historię Powstania Krakowskiego i działań Gestapo, które udaremniły jego wybuch...
Zacząć należy od przedstawienia Akcji "Burza", w ramach której doszło m.in. do wybuchu Powstania Warszawskiego. Była to akcja wojskowa zorganizowana i podjęta przez oddziały Armii Krajowej przeciw wojskom niemieckim.
Początek akcji: 4 stycznia 1944, kiedy wojska radzieckie przekroczyły na Wołyniu granicę polsko-radziecką z 1939. Zakończenie akcji: styczeń 1945.
Do Akcji „Burza” zmobilizowano łącznie ok. 100 000 żołnierzy i oficerów AK.
Akcję "Burza" w Okręgu Krakowskim AK cechowała duża dynamika działań. W podokręgu rzeszowskim zmobilizowano oddziały 24 Dywizji Piechoty AK, w inspektoratach przemyskim i rzeszowskim oddziały 22 Dywizji Piechoty AK. W inspektoracie krośnieńskim, rzeszowskim i mieleckim walczyły oddziały 10 Brygady Kawalerii AK. W zachodniej części okręgu krakowskiego działały: oddziały 6 Dywizji Piechoty AK, w inspektoracie tarnowskim i krakowskim oddziały 106 Dywizji Piechoty AK i oddziały Krakowskiej Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej AK, w inspektoracie miechowskim Batalion Partyzancki "Skała".
Dowództwo Armii Krajowej zapowiedziało wybuch powstania w Krakowie na 10 października 1944 r.
Na terenie miasta, podobnie jak przedtem w Warszawie, panowały nastroje powstańcze.
W obawie przed jego wybuchem Gestapo zleciło obławę na mieszkańców Krakowa. Była to największa łapanka podczas okupacji niemieckiej na terenie Polski. Łapano ludzi na ulicach Krakowa i wyciągano ich wprost z mieszkań. Nie sprawdzając dokumentów i nie rewidując ładowano aresztowanych na samochody i zawożono do tymczasowych zbornych punktów lub też prosto do obozu koncentracyjnego w Płaszowie. Aresztowano wówczas 15 tys. osób, nadwyrężając bardzo skutecznie strukturę Armii Krajowej.
Akcję tą nazwano w Krakowie "Czarną Niedzielą". Można przypuszczać, iż ta sytuacja miała duży wpływ na decyzję dowództwa Armii Krajowej o nieprzeprowadzeniu powstania w Krakowie.
do artykułu wykorzystano również dane z Wikipedii



